Roswell New Mexico – odcinek s02e12 „Crash into me”

utworzone przez | Cze 10, 2020 | News, Ocena odcinka | 0 komentarzy

Roswell New Mexico – odcinek s02e12  „Crash into me”

Odcinek miał premierę 8 czerwca 2020 w stacji CW.  Stała obsada serialu to Jeanine Mason (Liz), Nathan Parsons (Max), Michael Vlamis (Michael), Heather Hemmens (Maria), Michael Trevino (Kyle), Tyler Blackburn (Alex), Lily Cowles (Isobel), Trevor St. John (Jesse Manes) oraz Amber Midthunder (Rosa). 

U nas serial pojawił się na HBO Go 9 czerwca.

Oglądalność odcinka  na poziomie 0,67mln.

W odcinku „Crash into me”  (tak miał się nazywać Pilot odcinka) najważniejszy wątek to Jesse Manes i jego podły plan, który ma na celu przeprowadzenie ataku terrorystyczneg na festiwalu CrashCon.

Mam wrażenie, że twórcy dość mocno popłynęli z wątkami. Helena tak naprawdę zmusiła Michaela aby stworzył bombę, aby zabić Jessiego, bo on z kolei zabił miłość jej życia Jimmiego Valentiego. Podmienia ona „atomizery' w walizce Jessiego, także jej zawartość tak naprawdę ma zabić ojca Alexa. Okazało się też, że Helena wie że Rosa żyje, ale nie wie że atomizer z DNA Obcych  może zabić również jej córkę Rosę czy też chłopaka Liz – Maxa.

Akcja która miała być dramatyczna jest mega słaba. Gdzie Ci ludzie mają telefony, messengery, aby na bieżąco informować się co się z nimi dzieje?  Muzyka jest z lat 90-tych, może scenarzyści za mocno się wczuli.
Jako że to odcinek przedfinałowy, to mamy Maxa, który chyba ma zawał, po tym jak zabił (?) Flinta. Mamy Marię, która znalazła atomizer (o dziwo ten wyrzucony w górę wśród ludzi nikogo nie uderzył) i uciekła z nim w siną dal, tylko po to by samej zostać narażoną. Mamy brata Alexa – Gregory’ego, który staje w obronie Michaela i wyznaje, że wie kim jest ex-facet Alexa.

To wszystko dzieje się na CrashCon, gdzie jest masa ludzi i nikt nic nie widzi. Na dodatek prezentowany jest kokpit sterujący statku, który może wybuchnąć. I Rosa, która jak gdyby nigdy nic pojawia się w Crashdown i na Crashcon.

Wszystko dzieje się za szybko i totalnie odrealnia całkiem nieźle zbudowaną historię z ostatnich odcinków. Do tego polityczny aspekt, który trochę trafia w czas obecnych protestów, ale tak naprawdę nie wnosi w tym momencie nic nowego, bo jest traktowany jak wszystko w tym serialu, po macoszemu.

Dwa plusy odcinka to:

– postać Heleny, która okazuje się być dobrą przyjaciółką Mimi – mamy Marii. I która odpowiada za jej „porwanie”. Tego wszystkiego dowiadujemy się od Isobel, która mimo oporów Mimi jest w stanie odczytać jej wspomnienia.

– Max który dzięki antidotum Liz jest w stanie pamiętać więcej ze swojej przeszłości.

Czekam na pojawienie się jeszcze jednego Obcego, bo to musi się wydarzyć w finale sezonu. Czy mimo wszystko ktoś zginie? Dobrze by było ostatecznie zakończyć wątki Rosy, Jessiego, Flinta.

Piosenka  „Crash into me” zaśpiewana przez rockowy zespół Dave Matthews Band w 1996 r.

Moja ocena to 5/10. Poniżej zwiastun odcinka S02E12 Crash into me

Zdjęcie należy do stacji CW Network